2013-08-09
WIEŚCI PYTAJĄ
Co sądzisz o organizowaniu w naszym regionie spotkań z politykami?
STANISŁAW, zwolennik politycznych spotkań: Miesiąc temu do Sokołowa przyjechał prezes PiS-u, Jarosław Kaczyński. Spotkanie cieszyło się sporą popularnością, uczestniczyło w nim ponad 500 osób. Na samym początku p. Kaczyński wygłosił przemówienie, po czym, co ważne, mieszkańcy też mogli zadawać pytania prezesowi. Pojawiły się pytania, które nurtują mieszkańców, dotyczące między innymi nowej ustawy śmieciowej, skrócenia wieku emerytalnego, zlikwidowania gimnazjum. Prezes PiS-u bardzo chętnie na wszystkie odpowiadał. Według mnie organizowanie takich spotkań ma sens. Na pewno pójdę na kolejne spotkanie z politykiem w naszym regionie. A jeśli ktoś nie chce widzieć tych osób, ich słuchać - lepiej aby nie włączał telewizora i nie przychodził na takie spotkania. Mamy wolny kraj, nikt nas do niczego nie zmusza.
LESZEK, przeciwnik politycznych spotkań: Politycy jeżdżą po całym kraju, wydają nasze pieniądze, spotykają się z mieszkańcami i dobrze im z tym. Ciągle powtarzają, że w naszym kraju będzie lepiej, a jest całkowicie odwrotnie. Nigdy nie chodzę na takie spotkania. Jeśli bym chciał, równie dobrze w każdej chwili mogę włączyć telewizor i wtedy usłyszę to samo. Jednak tego też nie robię.
KAROL, mieszkaniec powiatu sokołowskiego: Jeśli już jakiś polityk do nas przyjeżdża, dobrze by było, aby można było z nim porozmawiać. W ostatnim czasie odwiedził nas premier Donald Tusk. Właściwie słowo "odwiedził" niezbyt pasuje w tym kontekście. Po prostu przyjechał zobaczyć zbiornik retencyjny, po czym od razu odjechał. Co z tego, że premier widział zbiornik? Co z tego, że mediom udzielał wywiadów? Wydaje mi się, że powinien poświęcić przynajmniej 15 minut na rozmowę z mieszkańcami. Jest szefem rządu, więc powinien troszczyć się o dobro społeczności. Ja kiedyś byłem szefem sklepu, nie zarządzałem krajem, lecz tylko jednym sklepem, aczkolwiek ciekaw byłem jak sprawują się moi pracownicy. Często też pytałem klientów o to, czy są zadowoleni z obsługi, cen, asortymentu. Po prostu chciałem, aby było im jak najlepiej. Premier na głowie ma cały kraj, więc powinien rozmawiać z mieszkańcami miejsca, w które przyjeżdża, a nie tylko z władzami gminy, powiatu, i mediami. Inaczej takie spotkanie jest bezsensowne.
KAMIL WASZCZUK
« wróć | komentarze [0]