"Podlaska Odyseja" Stefana Pawluka

Książka „Podlaska odyseja” wyszła spod pióra mieszkańca Garnka, niewielkiej podlaskiej miejscowości usytuowanej w gminie Ceranów. To ona była najbliższą emocjonalnie przestrzenią życia, dorastania i nieustannego marzenia autora. Nie była jednak wyspą otoczoną niebytem. W książce więc pojawiają się relacje, opisy i historie związane z nieco szerzej pojętym regionem. Pawluk często pisał o sobie jako Podlasiaku. Sporo miejsca poświęcił lokalnym wsiom i miasteczkom. Niebagatelne miejsce zajmuje tu Kosów, w którym bywał na cotygodniowych targach. Znakomicie oddał koloryt przedwojennego miasteczka i zmiany jakie w nim zaszły w latach powojennych. Nasycony liryzmem, ale i bystrym zmysłem obserwacji opis jest jedną z ciekawszych i piękniejszych literacko deskrypcji naszej miejscowości.
O książce opowiadał Artur Ziontek, który opatrzył ją wstępem. O samym autorze, zmarłym w 1981 r., parę słów powiedziała jego siostra, pani Lucyna Teodora Fydrych. Muzycznie natomiast wzbogacił spotkanie Witold Radomski, który zaprezentował kilka utworów ze swej płyty „Dom rodzinny” oraz program specjalnie przygotowany na to spotkanie. Teksty Witka i poszczególne, odczytane ze sceny, fragmenty książki Stefana Pawluka, znakomicie ze sobą korespondowały tworząc świetny klimat i dając dobry wstęp do lektury.
W tym samym dniu otworzona została także wystawa „Talerzy Bożonarodzeniowych” z kolekcji Jacka Omieciucha.
Na niedzielne spotkanie licznie przybyła rodzina autora, która na ukazanie się książki czekała ponad 38 lat (rękopis został ukończony w sierpniu 1979 r.). Goście przybyli z Gdańska, Warszawy, Wołomina, Sokołowa Podlaskiego, Ceranowa (reprezentowanego przez dyrektora tamtejszego Zespołu Szkół, p. Jerzego Gancarza), Garnka. Nie byli to tylko przedstawiciele najbliższych autora. Spójnikiem było bowiem zainteresowanie regionem, swoja Małą Ojczyzną i krainą arkadyjskiego dzieciństwa. Nie sposób nie wspomnieć tu o p. Elżbiecie Wojtczuk, która podobnie jak Stefan Pawluk, pochodzi z Garnka, i która długo wyczekiwała na ukazanie się tej książki. Ona też, razem z siostrzenicą autora, złożyły wielkie podziękowania wydawcy i wręczyły kwiaty.
Byli także niezawodnie Grażyna i Maciej Wolińscy, którzy są mecenasami naszego wydawnictwa. Pojawiła się również reprezentacja Koła Regionalnego ze Szkoły Podstawowej im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego w Kosowie Lackim. Przybyła też, ratująca honor, garstka Kosowian...
Info: MGOK w Kosowie Lackim
« wróć | komentarze [0]
Dodaj komentarz
Komentarze do tego wpisu
Nie utworzono jeszcze komentarzy dla tego wpisu